Pieczenie i zdobienie świątecznych pierniczków to prawdziwa frajda ;)
Ciasto jest dość twarde za sprawą dodatku miodu, ale tak ma być.
Można je upiec kilka tygodni przed świętami i nadal będzie dobre.


Pierniczki:
50dkg maki (ale trzeba więcej, podsypywałam)

30 dkg miodu
10 dkg cukru pudru
12 dkg masła
2 dkg tłuszczu do formy
1 jajko
1 dkg sody oczyszczonej (tj. ok. 2 łyżeczek)
4 paczki przypraw korzennych (dałam trzy , bez przesady ;P )

Wszystko sie miesza ( miód po podgrzaniu) i wyrabia aż ciasto będzie
jednolite w przekroju. Ew. można podsypać mąką, jeśli będzie zbyt wilgotne.
Wałkować nie za cienko, wykrawać. Piec ok. 8-10 min w 180 st



Jeśli chodzi o LUKIER, to dość trudno jest podać odpowiedni propocje.
Najpierw do jednego białka z jajka dosypać około szklanki cukru pudru i ucierać (najlepiej mixerem, a jak ;) ) Jeżeli lukier będzie za mało biały lub rzadki - dosypać cukru (pudru oczywiście!).



Przed zastygnięciem lukru dekorujemy ciasteczka przeróżnymi posypkami, natomiast gdy lukier zastygnie, możemy użyć pisaków tortowych



Przy wręczaniu prezentu, którym były oczywiście te pierniczki ktoś spytał:
-czy one są jadalne? Mogę je zjeść??
Odpowiedziałam:
-jasne że są jadalne, ale nie wiem czy Twój żołądek z toleruje taką ilość cukru ;))

Name:

Komentarze:

26.12.2007, 12:09 :: 89.77.40.30
Majana
Piekne, kolorowe , cudne pierniczki :) Chcialabym takie dostac w prezencie :)